Tym razem skromnie, bo wybrałem jedną fotografię. Jest to budynek znajdujący się na terenie ODR Grabanów.

Od końca XVI wieku Grabanów był własnością Radziwiłłów – jako część majątku Roskosz wchodzącego w skład ich hrabstwa bialskiego. W 1714 rozbudowano tu folwark i założono bażantarnię. Nadano im zwarte, barokowe założenie kompozycyjne. Przed połową XIX wieku (?) majątek został własnością Grabowskich, od końca XIX wieku należał do Szulców (w latach 1939 – 1944 do Wacława Szulca). W XIX wieku folwark znany był z wysokiej kultury rolnej.

        Znajduje się tu klasycystyczny dwór wzniesiony po 1860 (w miejsce dawnego, drewnianego), dla Grabowskich, być może według projektu Franciszka Jaszczołda. W latach 1974 – 1975 i 1986 – 1988 przeprowadzono remonty, wnętrza zostały przebudowane na Dom Opieki Społecznej. Od 2002 do 2015 mieścił się tu hotel Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego. 

Budynek jest murowany z cegły i otynkowany. Ma rzut wydłużonego prostokąta frontem zwróconego na wschód, z pięciobocznym, parterowym ryzalitem w elewacji ogrodowej. Jest parterowy, z czteroosiową, piętrową częścią środkową, podpiwniczony. 

Elewacje, posadowione na wysokim cokole, są boniowane (z wyjątkiem piętra), zwieńczone gzymsem. Elewacja frontowa jest dziewięcioosiowa, elewacja ogrodowa jedenastoosiowa i zwieńczona żeliwną balustradą (wieńczącą daszek ryzalitu), elewacje boczne są trójosiowe. Na parterze osie skrajne oraz portal elewacji frontowej ujęte są pilastrami w typie toskańskich. Elewacja ogrodowa ujęta jest analogicznie lizenami, elewacje boczne dzielone pilastrami. Piętro ma podziały ramowe, ujęte jest toskańskimi pilastrami dźwigającymi belkowanie. 

Wejście w elewacji frontowej zamknięte jest półkoliście, ujęte w opaskowe obramienie i poprzedzone stopniami z pełną balustradą. Okna są prostokątne, na parterze zamknięte odcinkowo, ujęte w profilowane opaski z kluczem i płycinami podokiennymi. Te w osiach skrajnych są większe, zamknięte półkoliście. Na piętrze są po dwa okna typu porte-fenetre (pośrodku) i dwa prostokątne (po bokach). Budynek nakryty jest blaszanym dachem dwuspadowym, część piętrowa czterospadowym. Układ wnętrz jest dwutraktowy, przekształcony.[źródło: Dwór Grabanów]

„Polami, polami, po miedzach po miedzach”… tak było w „Nucie z Ponidzia”, a na moim Podlasiu jest podobnie. „Nie za szybko, kroki drobiąc, idzie wiosna”. 

Kolejne marcowe weekendy stoją pod znakiem niskich temperatur, przewalających się chmur i ogólnie jest „marcowo”. Mimo to w niedzielne popołudnie podrywam swoja następczynię do boju i ruszamy na fotograficzne łowy. 

Nasz cel to Kołczyn – stoi tam w niedużym lasku w otoczeniu pomnikowych drzew mała kaplica. A obok klasyki krajobrazu: polna droga z wierzbami, krzyż na rozstaju. Jakoś chętnie tu wracam, bo temat fotograficzny należy do moich ulubionych. 

Kręcimy się chwilę wokół kaplicy, potem ruszamy przez wichrowe pola ku wierzbom. Jeszcze stoją. W szale cięcia wszystkiego co popadnie obawiam się, że ktoś je kiedyś też zgładzi 🙁

Dochodzimy do rozstaju. Nie ma słońca, kolory raczej pesymistyczne, więc ostatecznie zdecyduję się na obróbkę dzisiejszych zdjęć w szarościach. Na razie jednak walczymy z zimnem i wiatrem i po kilku minutach zarządzamy odwrót. Gdzieś tam na chwilę prześwituje niebieskie niebo.

Półgodzinny spacer uznajemy za udany i wracamy do auta. Bo w domu czeka na nas ciepła kawa 🙂