Wielka Woda

Po długiej zimie, która przeciągnęła się w tym roku do kwietnia, można się było spodziewać, że szybko topniejący śnieg gdzieś się musi ujawnić 🙂 I tak się stało  – pojawiła się Wielka Woda. Najpierw jak zwykle zaczęły pływać ogródki działkowe nad Krzną i był to znak, że warto pojechać na wycieczkę doliną rzeki. Sama Krzna to wąska rzeczka, ale jej dolina jest bardzo szeroka i nisko położona w stosunku do lustra wody, co sprzyja powstawaniu wielkich jezior.

Wieczorem sprawdziłem prognozę pogody – świt miał być słoneczny i bezchmurny. Okazję trzeba wykorzystać 🙂

Swoją wycieczkę zacząłem o 5 rano wzbudzając zdziwienie domowników, że mi się chce wstawać o takiej pogańskiej godzinie 🙂 Wyjazd ze wschodem słońca i po 10 minutach byłem w Kijowcu, gdzie zrobiłem pierwsze zdjęcia rozlewiska. Potem jeszcze wjazd na most, powitanie z bobrem  i dalej wzdłuż Krzny do Malowej Góry. Tu kolejna seria zdjęć i mając jeszcze zapas czasu, ruszyłem do pobliskiego Krzyczewa, aby zobaczyć stan wody na Bugu. Woda była rzeczywiście wysoka, powyżej stanu alarmowego, a łęgi skryły się całkiem pod wodą i tylko wystające z niej wierzby tworzyły surrealistyczny krajobraz.

Efekty wyjazdu poniżej.

I moje ulubione ostatnio eksperymenty z panoramami i HDR.

Mapka trasy:

Zrzut ekranu 2013-04-20 o 16.55.22

Dodaj komentarz