Twierdza Osowiec

Drugi dzień wycieczki rozpoczął się od dość sprawnej pobudki. Dopiero teraz mogliśmy ocenić wygląd miejsca, do którego trafiliśmy nocą 😉 Gospodarstwo agroturystyczne robi wrażenie – nasz domek stoi nad bystrą rzeczką, aby do niego dojść trzeba trafić na mostek obok, a próba skrócenia drogi skończyłaby się nocną nauką pływania 🙂 A ja się w nocy dziwiłem, czemu właściciel prowadzi nas taką dziwną drogą, skoro domek jest na wyciągnięcie ręki… Tak czy inaczej miejsce na spotkania integracyjne wymarzone – cisza i spokój, drewniany, przytulny dom z salonikiem i można wypoczywać. Ale nie po to tu przyjechaliśmy 🙂

dsc_1602 Znowu pojawiamy się w Suchowoli, tym razem możemy obejrzeć centrum w świetle dziennym. Kilka fotek, drobne zakupy i ruszamy w kierunku głównego celu naszej dzisiejszej wycieczki – Twierdzy Osowiec.

Twierdza Osowiec to rosyjska twierdza znajdująca się na trasie Białystok – Ełk, kilka kilometrów za Mońkami. Została zbudowana w drugiej połowie XIX wieku jako twierdza zaporowa. Składała się ona z 4 fortów: fort 1 (Centralny), fort 2 (Zarzeczny), fort 3 (Szwedzki) oraz fort 4 (Nowy). Nazwy te mają także swoje znaczenie i tak np. Fort Zarzeczny został tak ochrzczony z racji jego położenia za rzeką, a Fort Szwedzki został postawiony na miejscu, gdzie to Szwedom udało się bokiem pod osłoną nocy ominąć niezauważalnie Twierdzę Osowiec.

Dlaczego twierdzę zlokalizowano właśnie w Osowcu? Otóż po wybudowaniu w 1873 roku linii kolejowej mającej na celu połączenie Królewca z Odessą wzrosło znaczenie strategiczne Osowca. Rosja musiała zabezpieczyć północną część Królestwa Polskiego, narażoną na uderzenie od strony Prus Wschodnich. Odcinek pomiędzy Niemnem i Narwią w dużej mierze chroniony był przez naturalną zaporę terenu, jaką są Bagna Biebrzańskie i jedynie w okolicach Osowca przeszkoda ta była łatwą do pokonania. To zdecydowało o budowie twierdzy którą wzniesiono z iście rosyjskim rozmachem.

Obecnie spośród czterech fortów tylko dwa są w stanie używalności – Fort Centralny i Fort Szwedzki. Pozostałe forty zostały zniszczone podczas działań wojennych i wejście na ich teren jest bardzo niebezpieczne.

Twierdza okazała się warta włożonych w nią pieniędzy ponieważ nigdy nie została zdobyta. W przededniu wybuchu wojny załoga Twierdzy Osowiec liczyła 8200 oficerów i żołnierzy.

dsc_1630 Wejście d0 twierdzy  znajduje się na terenie jednostki wojskowej i wstęp do niej bez przewodnika jest niemożliwy. Osowieckie Towarzystwo Fortyfikacyjne udostępnia jednak ścieżkę turystyczną wokół twierdzy. Można z niej zobaczyć jedynie muzeum historyczne i kilka armat, fosy i nasypy – i to z daleka. (źródło: Atrakcje Podlasia).

Aby zobaczyć więcej i wejść do środka, wynajęliśmy przewodnika – sympatycznego pana – byłego wojskowego z osobliwym poczuciem humoru, którym to rozbroił największych sceptyków. Hipnotyczne spojrzenia głęboko w oczy wszystkim niewiastom na pewno długo zapadły w pamięć 🙂 Dzięki niezwykłej przenikliwości pana odkryliśmy, że mamy w ekipie księgową 😉 Ale się zakamuflowała 🙂

Pan Mirosław jest ponadto pasjonatem historii i działa w grupach rekonstrukcyjnych. Co dało się zauważyć, podziwiając iście szlacheckie wąsy rodem prosto z Potopu 🙂

dsc_1639 Zwiedzanie zaczynamy od muzeum twierdzy. Tu szybko przeglądy ekspozycję rodzajów rodzaje broni używanych w walce, mundury żołnierzy oraz tysiące innych dziwnych przedmiotów. Kilka pamiątkowych fotek i ruszamy dalej. Po wyjściu z muzeum przewodnik zabiera nas na długi spacer po korytarzach twierdzy. Poza zwiedzeniem naziemnej części wchodzimy co jakiś czas do jej rozległych podziemi. W ciemnych korytarzach przewodnik próbuje nam opowiedzieć i zademonstrować, co czuli żołnierze w latach wojny. Poza zimnem i wilgocią zmagali się oni z ciemnościami oraz wiecznym strachem. Panie pozostają jednak niewzruszone opowieściami o czarnych damach 🙂

dsc_1653 Przechodzimy przez kolejne tunele a nasz przewodnik niestrudzenie zabawia nas opowieściami wyjętymi z historii twierdzy, co jakiś czas urządza egzaminy i konkursy, a w nagrodę wręcza ulotki i foldery 🙂 Już po zakończeniu zwiedzania stwierdzamy zgodnie, że był to ciekawy sposób na ożywienie monotonii wycieczki, która w sumie polegała na podziwianiu stosów cegieł ułożonych misternie w gigantyczną budowlę militarną 🙂 Dodam za przewodnikiem że cegły za czasów cara, czyli  w momencie powstawania twierdzy miały równowartość kilku wagona złota.

Taki oto wyszperany plan twierdzy:

Twierdza Osowiec

I był to jedyny nasz tego dnia punkt wycieczki. W drodze powrotnej znowu zaczeło kropić, ale nam już to nie przeszkadzało 🙂

Oczywiście na koniec galeria, chociaż skromna, to mam nadzieję że chociaż trochę przybliża klimat militarnych umocnień.

Dodaj komentarz