Bugu odsłona piąta – Łęgi-Kuzawka

W piątkowy poranek mam plan na kolejne kilometry… od rana upał, więc zaczynam już przed ósmą –  dokładnie tam, gdzie ostatnio skończyłem – w Łęgach. Dojeźdźam na koniec nasypu przed jeziorem, rower znowu zmontowany i jazda. Ruszam łąką, bo po chwili wjechać na nadbużankę. Wysoki nasyp jest mocno zarośnięty, tylko wąska dróżka przede mną, pokrzywy i tak szybko zmierzam w stronę Bugu.

DSC_0977_bug

Nie dojeżdżam jednak do rzeki przy palach – skręcam z nasypu i docieram do niej w okolicach końca mojej ostatniej rowerowej przygody. Droga jest oczywista – nie ma tu przedzierania się przez chaszcze czy zarośnięte rozlewiska. Docieram szybko do Krzyczewa, tu przeciskam się wąską ścieżką ponad samą rzeką i już widzę drewniany kościółek. Obok wodowskaz pokazuje wyjątkowo niski stan wody – do alarmowego brakuje około 4 metrów wody.

DSC_0989_bug

Teraz czas na teren, którego nie znam. Schodzę z rowerem z wysokiej skarpy i ruszam w gąszcz. Jakoś się przebijam, ale fragmenty trasy są mocno piaszczyste, opony grzęzną i trzeba pokonać je „z buta”.

DSC_0997_bug

Piaski się kończą i zaczyna się leśna droga, wiodąca początkowo ponad samą wodą a potem stopniowo się wznosząca. Las się przerzedza i pojawiam się w Neplach. Podziwiam piękny widok na kanion (no prawie) i jazda dalej.

DSC_1010_bug

Mijam wąwozy i czołg. Jestem na asfalcie. Tylko kawałek i zaraz skręcam w stronę Krzny. Szukam przeprawy… niestety – będzie objazd. Wracam na asfalt i przez most wracam na polne drogi. Jadę wstecz by dotrzeć nad połączenie rzek… i tu odkrycie –  można się było tutaj przeprawić, bo wody po kolana. Zabrakło 100 metrów 🙂 Prąd jest dość bystry, a całe ujście Krzny to wielka piaszczysta łacha.

DSC_1032_bug Panorama

DSC_1051_bugRobię krótką przerwę, bo jest dość wcześnie, a do końca zaplanowanej trasy zostało już niewiele. Teraz ruszam wzdłuż rzeki aż do Kuzawki, prawie do mostu przejścia granicznego w Kukurykach. Tereny zupełnie dzikie, ale droga jest bardzo wyraźna. Do tego niesamowicie widokowa. Przypomina trochę trasy krosowe w górach 🙂

DSC_1055_bug

Wreszcie Kuzawka. Odwrót – wystarczy 🙂 Przejeżdżam wieś – cichą i senną. Polna droga prowadzi znowu do Nepli. W Neplach czeka mnie lotna premia z podjazdem, potem w dół, GPS pokazuje na zjeździe około 32 km/h 🙂 Demon prędkości 😉

Wracam asfaltem do Krzyczewa i tu skręcam znowu w boczne drogi, bu dotrzeć skrótami do Łęgów. Zahaczam jeszcze nad jezioro, które jakoś zawsze omijałem. Krótka przerwa na kanapkę i za 15 minut jestem przy samochodzie.

DSC_1060_bug Panorama

Podsumowanie – czas 4 godziny, dystans około 34 kilometry.

Trasa:

Zrzut ekranu 2016-08-08 o 22.23.05

Dodaj komentarz