Kolejny raz Neple

Ponownie trafiam do Nepli. Tym razem jednak w wiosennych okolicznościach przyrody i z planem przejścia ścieżki przyrodniczej w całości. Zapowiada się ‚chaszczing’ pośród wzgórz, wąwozów, rozlewisk i dwóch wijących się rzek. Tu bowiem wpada do Bugu Krzna, a wcześniej zatacza kilkanaście ostrych zakrętów po okolicznych łąkach. Bug nie pozostaje gorszy i też robi zwrot o 180 stopni, podmywając efektownie zbocze, po którym przyjdzie nam dziś iść.

DSC_5824  Zbiórka jak przystało na galerników – przy galerii. Droga do Nepli to około 40 km. W trakcie jazdy przychodzi nam do głowy obejrzenie nowo wyremontowanego dworku w Cieleśnicy. Klasycystyczny pałac w Cieleśnicy został wybudowany w latach 1832-1835,  staraniem ówczesnego właściciela majątku, Andrzeja Serwińskiego. Projektantem był  Antonio Corazzi, wybitny włoski architekt, który zaprojektował min. budynek Teatru Wielkiego w Warszawie.

We wrześniu 1939 majątek i pałac zajęły wojska rosyjskie, a następnie niemieckie. Po II Wojnie Światowej majątek przeszedł na własność Skarbu Państwa Polskiego. W latach 1946-1950 w pałacu funkcjonował Dom Pracy Twórczej. W latach 60 XX wieku pałac stał się własnością Państwowego Gospodarstwa Rolnego w Cieleśnicy i mieściła się tu sala kinowa, klubokawiarnia i ośrodek zdrowia.

Obecni właściciele zakupili pałac w 2009 roku i po dwuletnim remoncie przywrócili mu dawny blask.

DSC_5846  Jeszcze dziesięć minut jazdy i jesteśmy w Neplach. Zaczynamy od kościoła, przy którym parkujemy. Szczęśliwe natykamy się na proboszcza, który chętnie otwiera nam kościółek i pozwala na jego obejrzenie. Opowiada przy tym trochę o tym co się dzieje w jego parafii. Wieści są raczej niewesołe – Neple wyludniają się.

Sam kościół parafialny pw. Podwyższenia Krzyża Św., wzniesiony został w 1769 roku w stylu eklektycznym jako cerkiew unicka (pw. św. Ducha), ufundowany przez Franciszka Ursyna Niemcewicza i jego żonę Annę z Korotyńskich. W 1873 r. zamieniony został przez rząd carski na cerkiew prawosławną, l czerwca 1919 r. rekoncyliowany przez proboszcza z Malowej Góry Leona Kalinowskiego, stał się świątynią rzymsko-katolicką. W podziemiach kościoła spoczywają fundator, jego żona i syn. Ich epitafia głoszą: „Grób jest kolebkę nieśmiertelności dla poczciwego” (Franciszek Ursyn zmarł w 1795 r.) i „Dobry obywatel, krewny, przyjaciel, sąsiad” (Jan Ursyn Niemcewicz). „Popioły tylko i portrety po nich zostały w otoczonym ciemnymi drzewami kościele” – pisał Julian Ursyn Niemcewicz po swojej wizycie w Neplach w 1818 r.

DSC_5925  Teraz ruszamy na wspominaną już nie raz przeze mnie ścieżkę przyrodniczą „Szwajcaria Podlaska” – ale tym razem z nadzieją jej odnalezienia i przejścia w całości. Chwilę po asfalcie, przekraczamy most i skręcamy na na łąkę, podziwiając wiosnę w pełni. Tu bez trudu trafiamy na znaki na drzewach. Ścieżka początkowo prowadzi po polach, skąd można podziwiać wijącą się Krznę i jej rozlewiska, potem zaś ostro pnie się w górę i za chwilę zdobywamy pierwszą tego dnia skarpę. Wokół dziki gąszcz, a my dzielnie przebijamy się się od pierwszego napotkanego słupa granicznego do kolejnych.

DSC_5953  Wreszcie docieramy do samego ujścia Krzny – tu mieszają się wody dwóch rzek i zostaje nam już tylko Bug – wijący się w głębokim wąwozie. Prąd jest naprawdę bystry i nawet zastanawiamy się dłuższą chwilę, jak musi być głęboko w tym miejscu. Spacer zajmuje nam około 2 godziny i w końcu po małej wspinaczce trafiamy w okolice czołgu. Po drodze toczy wiele budujących dyskusji na tematy współczesne i historyczne, szczególnie w kontekście biegających po tej okolicy kobiet pierwotnych, poszukujących najsilniejszych jednostek 😉

Panoramy widziane po drodze:

DSC_5988 Panorama DSC_6004 Panorama DSC_6106 Panorama

Wracamy na drogę, mijając po drodze słynny czołg – pomnik. Tu robimy mały „performens” pod tytułem „Mietek ucieka przed T-34”.

Miteke wyprowadza w pole wrogą armię

Mietek wyprowadza w pole wrogą armię

Po przecięciu drogi trafiamy do naszej podlaskiej „baby”, gdzie niestrudzony Leszek tworzy kilka teorii, dlaczego baba, łącznie z wersją „Lew-Starowicz odkrywa tajemnicę baby”. Jedna z koncepcji zakłada odkopanie baby przynajmniej do kolan,by sprawdzić, czy to na pewno baba, ale z braku odpowiednich narzędzi pozostają nam domysły co kryje ziemia.

Dalej ścieżka wspina się na nieduże wzgórze, gdzie wg teorii stoi wieża widokowa, co opisuje odpowiednia tablica, ale zamiast wieży z ziemi sterczą tylko 4 stalowe pręty. I tak przeżywam kolejny zawód nad zaniedbanymi ścieżkami w założeniu „edukacyjnymi”.

DSC_6242  I tak idąc polami trafiamy w okolice ostatniego punktu naszej wycieczki – terenu ośrodka Caritasu, który lata świetności ma dawno za sobą, gdzie wszystko pomału zarasta i chyli się ku upadkowi. Jest tam jednak kilka ciekawych historycznych obiektów, które wiążą się z osobą Kaliksta Mierzejewskiego, posiadacza ogromnych dóbr. W 1829 r. zbudowana została w parku dworskim kaplica w stylu neogotyckim pod wezwaniem św. Juliusza. Kalikst Mierzejewski postawił ją swojemu przedwcześnie zmarłemu synowi. Sam również spoczął obok niego w 1854 r. O tragedii Kaliksta i Julii Mierzejewskich oraz ich syna mówi tablica wmurowana w tylnej części kaplicy. Oto jej treść: „Juliuszowi Augustowi Urodzonemu na D.6. Listopada o godzinie 10. w wjeczor 1817 r. w Neplach, którymu Chrzesnym Ojcem był Alexander Cesarz Rossijski Król Polski na D.27. Kwietnia 1825. Zmarłymu na D.12. listopada 1828 r. po 35 dnjowej chorobje w Terespolu. Przeżył zatem lat 11. tylko D.6. godzin 9. Rodzice Kalixt i Julia z Orzeszków Mierzejewscy Ukochanemu Dzjecięcju swojemu Cnotliwymu Chłopczynje przykładnymu i dobrymu. Na wjeczną pamiątkę żalu swego po nim Kamień ten stawiają. Kto był Ojcem i Matką a stracił ostatniego Syna Pojmie ich smutek.”

DSC_6240  Podczas II Wojny Światowej kaplica została poważnie uszkodzona. Przed całkowitym zniszczeniem zabezpieczył ją długoletni proboszcz ks. prał. Zdzisław Oziembło. Dzięki wysiłkowi proboszcza i ofiarności miejscowych 18 lipca 1993 r. odbyła się w Neplach podniosła uroczystość  z udziałem  duchowieństwa, wiernych oraz przedstawicieli rodu Ursyn Niemcewiczów i ostatnich właścicieli Nepli. Podczas uroczystej Mszy św. poświęcono umieszczoną w kościele nową tablicę o treści: „Ku wiecznej pamięci Juliana Ursyn Niemcewicza, wielkiego patrioty, wybitnego męża stanu, publicysty, poety i historyka. Ur. w 1758 r. zm. w 1841 r. Wdzięczni parafianie. 18.07.1993r.”

Było, minęło. Kaplica wygląda jeszcze całkiem dobrze, ale po pałacu nie ma śladu, została tylko rozpadająca się budowla, znana jako Biwak. Julia z Orzeszków, żona Kaliksta była najprawdopodobniej kochanką cara Aleksandra I. Car przebywał kilkakrotnie w Neplach w latach 1818 – 1825. W 1825 roku został nawet ojcem chrzestnym syna Mierzejewskich Juliana Augusta, urodzonego w 1817 roku. Plotka głosiła, że był on synem cara. Podczas tych wizyt Aleksander mieszkał właśnie w owym pawilonie zwanym „Biwakiem”.

Pokręciliśmy się jeszcze chwilę po parku, zeszliśmy na chwilę nad Krznę i nadszedł czas powrotu. Ekipy podzieliły się na trzy samochody, którymi dysponowaliśmy i po pół godzinie byłem w domu 🙂

A na koniec wersje „odjechane” czyli HDR.

Dodaj komentarz