Jedno z tych miejsc

Wracając z rowerowej wyprawy, całkiem niechcący a może chcący skręcam do malutkiej wioski, którą wiosną pokazał mi kolega z Fotoklubu. „Wierzby fajne będą” – obiecywał. Były – nie tylko wierzby. Tuż za wsią, na niedużym wzgórzu stoi drewniana kapliczka, ukryta w małym zagajniku. A wokół pomnikowe drzewa. I ławeczka do rozmyślania. Bo ciszy i spokoju nie trzeba tu szukać. One tu są.

Reszta to obrazy.

 

Dodaj komentarz