Powroty nostalgiczne

W pewien lipcowy dzień postanawiam objechać znane i lubiane miejsca. Jest to w sumie inicjatywa wspólna z zaprzyjaźnionym Fotoklubem Siedleckim. Zaczynamy od Drohiczyna i obowiązkowej wizyty na Górze Zamkowej. Tu oczywiście po raz kolejny podziwiam tyle razy już widzianą klasyczną panoramę Bugu.

Nie mogę też sobie odmówić zajrzenia pod Klasztor Benedyktynek. Klasztor stoi na wzgórzu z dla od centrum miasteczka i niezmiennie mnie zachwyca piękną, widoczną z dala fasadą.

Kartka na drzwiach zachęca, by zajrzeć do środka 🙂

A w dali widoczna jest siedziba diecezji.

Teraz ruszamy do Wirowa. Są tem tajemnicze, zarośnięte schody, które prowadzą do Bugu.

Zaglądamy jeszcze nad rzekę. Zerkam przy okazji na oryginalny budynek obok placu, gdzie zaparkowałem.

Jest tu też Dom Pomocy Społecznej przeznaczony dla osób dorosłych niepełnosprawnych intelektualnie. Jego pacjenci właśnie wyszli na spacer. Odgłosy są trochę… przygnębiające, więc długo tu nie zabawię.

Ruszamy w kierunku mostu w Tonkielach, przecinam główną drogę i czas zajrzeć na „skarpę skarp”, jak ją kiedyś nazwałem 🙂

Droga wiedzie wśród świeżo skoszonego zboża, a skarpa znajduje się około jednego kilometra za mostem

Krótki spacerek nad rzekę i stwierdzam, że nic się nie zmieniło, poza tym, że woda w Bugu jest niska i przez to nie wygląda z góry tak groźnie , jak go tu ostatnio widziałem.

Czas na Drażniew. Tu ciągnie mnie zawsze, gdy jestem w okolicy. Toczna (czy też Kałuża – sam już nie wiem) wije się wśród łąk i piaszczystych wydm. Nieskazitelnie czysta woda, dno pokryte piaskiem – jak zawsze zachęcają na krótki „rzeczny treking”.

Ogromne ryby uciekają mi spod stóp – czuję się jak w jakimś akwarium 🙂

A na koniec spaceru jeszcze kilka bużysk, które zawsze są fotogeniczne 🙂

Teraz czas na drogę powrotną. Po drodze zaglądamy jeszcze na dworzec kolejowy w Platerowie. To jedno z tych miejsc na wschodzie Polski, gdzie widać ten spokój i ciszę, tylko czy akurat w tym przypadku o to chodziło… Na rozkładzie jazdy jest jeden czy dwa pociągi na dobę…

1 comment

  1. Jak zawsze piękne zdjęcia i świetnie opisana trasa i odczucia z nia zwiazane

Dodaj komentarz