Bitwa nad Bugiem

Galernicy debatowali do świtu, a ja spalem. Nic dziwnego, że gdy oni poszli spać, pierwsze ciepłe promienie słońca obudziły mnie szybko a skarpa natychmiast wezwała do siebie 🙂 

Na paluszkach ubieram się, łapię aparat i już mnie nie ma.

Teraz tylko ja i Bug.

Wracam przemoczony do kolan poranną rosę i mogę jeszcze pospać 🙂

Śniadanie mamy umówione na dziewiątą. Jest jak zwykle obficie, smacznie i bo jak powiedział gospodarz „byłoby wstyd gdyby czegoś zabrakło”. Agroturystyka trafia do ulubionych i polecanych miejsc. Szybkie pakowanie, żegnamy gospodarzy i w drogę.

Docieramy do Czumowa. Czeka tu na nas właściciel pięknego obiektu położonego nad samym Bugiem – pałacu Podhoreckich.

Obiekt został wzniesiony dla Pohoreckich w II połowie XIX w. Zaprojektowali go dwaj nieznani architekci włoscy. Pałac oparty jest na planie nieregularnym i nakryty wysokim dachem z facjatkami. Od frontu znajduje się Portyk o czterech filarach dźwigających balkon z balustradą. Jedno z naroży zajmuje ośmioboczna kaplica nakryta dachem namiotowym. Czworoboczna wieżę ze szpiczastym dachem, zwieńczonym kopułą, umiejscowiono przy zachodniej ścianie szczytowej.Teraz obiekt stanowi własność prywatną i adaptowany jest do celów turystyczno-wypoczynkowych. Zanim jednak do tego doszło pałacyk miał wielu użytkowników. W czasie I wojny światowej Austriacy założyli tutaj szpital polowy. Pożar wywołany działaniami bojowymi pozostawił po sobie wiele zniszczeń. Na początku II wojny światowej stacjonujący tu żołnierze radzieccy spalili wyposażenia wnętrz, zaś Niemcy okupujący później obiekt, zakładając placówkę graniczną, wycieli drzewa zasłaniające widok na Bug. Po zakończeniu działań wojennych pałacyk zajęto na strażnicę WOP. Później umieszczono w nim szkołę. Obecnie, dzięki gościnności właścicieli, jest miejscem, gdzie organizowane są m.in. imprezy krajoznawczo-turystyczne [źródło: Polska Zabytki].

Właściciel jest bardzo sympatyczny, opowiada zarówno historię obiektu jak i własne wspomnienia związane z tym miejscem. Z ciekawostek wyłowiliśmy ideę postawienia tutaj pomnika Edwardowi Gierkowi w podzięce za dokonania dla Polski 🙂

Dalszą podróż przerywa jeszcze tylko na chwilę wieża obserwacyjna w Gródku i docieramy ponownie do Hrubieszowa. Z platformy obserwacyjnej widać wieże kopalń węgla kamiennego… Wiąże się z tym historia pewnej zamiany dokonanej między bratnimi państwami. Można o tym poczytać na Wikipedii. W efekcie tej wymiany Polska zyskała trochę łąk w Bieszczadach, ale straciła ogromne złoża węgla. Takie czasy były…

I główne danie dnia. Po tu przyjechaliśmy.

Jak napisali organizatorzy: Bitwa nad Bugiem rozegrana 22 lipca 1018 roku przez wojska władcy Polski-Bolesława Chrobrego z wojskami Jarosława Mądrego (księcia kijowskiego) podczas wyprawy kijowskiej, to wydarzenie historyczne, które pomogło w budowie potęgi państwa pierwszych Piastów. W wydarzeniu organizowanym przez władze lokalne, instytucje związane z Hrubieszowem oraz grupy rekonstrukcji historycznej udział wezmą odtwórcy z Polski i innych państw. Wielka inscenizacja bitwy oraz dodatkowe atrakcje i wydarzenia towarzyszące tysięcznej rocznicy zapewnią wiele ciekawych wrażeń i dawkę fachowej wiedzy historycznej wszystkim którzy przybędą do Hrubieszowa.

No i przybyliśmy.

W oczekiwaniu na bitwę pokręciliśmy się trochę po Hrubieszowie.

Na pole bitwy z centrum miasta jest niedaleko. Kilka minut i rozpoznaję teren. Już wiem, gdzie będzie inscenizacja, kręcę się trochę po obozowiskach przybyłych drużyn, podglądam przygotowania do bitwy. Pogoda jest znakomita, impreza z rozmachem, ludzi tłum, jakieś pokazy, jest obrona terytorialna ze swoimi zabawkami, mnóstwo straganów. Ze sceny słychać stosowną do imprezy muzykę.

Przychodzi czas bitwy. Wzdłuż wyznaczonych linami granic kłębi się tłum chętnych do podziwiania, ja jednak postanawiać pofotografować bardziej dynamicznie, więc biegam ciągle tam, gdzie się coś dzieje. Najpierw zasadzam się na wkraczających na pole bitwy, potem gdzieś nad głowami łapię kluczowe momenty inscenizacji, w końcu dopadam schodzących z pola bitwy zwycięzców i pokonanych. Widowisko było naprawdę dobrze przygotowane, natomiast nagłośnienie lektora niestety – leżało. Może przy następnej inscenizacji organizatorzy wyciągną wnioski. Oby nie za tysiąc lat 🙂 

Oto i bitewna galeria.

 

Dodaj komentarz