Rodzinne fotografowanie

Wiosna w tym roku to szalone zmiany pogody. Potężne mrozy zatrzymały Bug i już za chwilę trafia się ciepły weekend z mocno wiosennymi temperaturami. Namawiam córkę na wyprawę fotograficzną i wyruszamy do rezerwatu Trojan.

Światło co prawda mizerne, ale nosiło mnie już od tygodnia, by zajrzeć nad Bug i poszukać pierwszych oznak wiosny.

Przyjemne ciepło kontrastuje z lodową taflą zamarzniętego jeziora.

Siedzi na niej pojedynczy wędkarz i pracowicie robi kolejne otwory. A my przebijamy się przez marcowe błoto i docieramy do Bugu. 

Jesteśmy za zakręcie zwanym Kolano. Bug ostro zakręca, prawie całe koryto ścięte jest lodem, tylko wąski nurt tnie jak żyleta z drugiej strony rzeki, rozlewając się za chwilę szeroko.

Jesteśmy dość blisko Fronołowa, więc wypada zajrzeć, jak wygląda most po remoncie.

Wygląda 🙂

Błyszczy z daleka nową farbą, piękne pomosty już nie budzą przerażenia przy chodzeniu po nich 🙂

Muszę przyznać, że zrobiono kawał dobrej roboty.

Przechodzimy na drugą stronę, podziwiamy most z dołu i wracamy drugim pomostem. Udaje nam się jeszcze złapać pociąg 🙂 W kadr oczywiście.

Dodaj komentarz