Mocno dębowe

Ciepły majowy dzień mobilizuje nas na rodzinny wypad w jakąś spokojną okolicę. Całkiem blisko jest oczywiście rezerwat Trojan. 

Mijamy jezioro, wokół którego rozbiło się mnóstwo biwakujących wędkarzy, bo to w końcu majowy weekend. Kilka ujęć i uciekamy w bardziej spokojne rejony.

Są i dęby. Wyglądają jak powtykane w tort świeczki 🙂 Stoją pojedynczo lub parami, w sporych odległościach. Łąka pachnie wiosnę, liście mają swój najładniejszy wiosenny odcień, jeszcze nie zakurzony ani nie spalony słońcem.

 Półgodzinny piknik pod dębem kończy się wcześniej niż planowaliśmy, bo meszki gryzą niemiłosiernie 🙂

Robimy jeszcze spacerek ponad Bugiem. Tu niestety też oganiamy się od chmary gryzących owadów. Ale i tak wycieczkę uznajemy za udaną 🙂

 

Dodaj komentarz