Rowerowy Bug – ciąg dalszy: Uhrusk-Świerże

Do tego odcinka przybierałem się długo. Powód jest dość prozaiczny – jest tam ode mnie dość daleko. To w zasadzie chyba najodleglejszy odcinek z dotychczas przejechanych. Postanawiam więc wyjechać dość wcześnie i już o siódmej jestem w drodze. Poranek jest chłodny, ale nim dojadę, słoneczko zacznie przygrzewać i jazda ponad Bugiem nie będzie odbiegać od dotychczasowych wycieczek.

Rower wypakowany, auto zostaje pod opieką cerkwi w Uhrusku (która akurat jest w remoncie) i ruszam w ścieżkę, którą rok temu wróciłem z nadbużańskich łąk. Błądzenia tym razem nie ma – droga jest oczywista i szybko wyprowadza mnie nad Bug.

Łapię ślad pograniczników i ruszam ku przygodzie. Za jakiś czas – zgodnie zresztą z planem muszę oddalić się od rzeki, bo drogę przegradza mi mała rzeczka Uherka. Jadę wzdłuż niej jakiś czas aż do mostu, przeskakuję na drugą stronę i znowu jestem nad Bugiem.

Teraz przede mną długa i niezbyt skomplikowana trasa. Jadę prawie cały czas ponad rzeką. Wokół niesamowita pustka. Rozległe łąki, żywego ducha, nawet lasów brak i krzaków mało. Teren jest dość płaski, czasem przejeżdżam jakieś zagłębienia, w których roślinność jest wyższa ode mnie 🙂

Wyjeżdżając z jednego z dołów odkrywam samochód Straży Granicznej. Prawie zmuszam panów od uchylenia szyby i muszą wpuścić do swego klimatyzowanego auta gorące powietrze. Rozmowa jak zawsze jest sympatyczna, przedstawiam się jako nadworny fotograf Bugu 🙂 Po kilku minutach każdy rusza w swoją stronę.

Wszechobecną zieleń w pewnej chwili zdominował kolor żółty. Wielka jest moc pojedynczego słonecznika 🙂

Przemierzam rozległe łąki z dala od cywilizacji.

Bug co chwila zmienia kierunek, a z mapy wynika że odcinek jest wyjątkowo kręty. Szczególne wrażenie robi długi na około kilometr półwysep, na który oczywiście wjeżdżam i podziwiam Bug z lewej i prawej strony – tyle że płyną w przeciwnym kierunku 🙂

Zbliżam się do Świerża. Tu teren trochę się zmienia. Pojawia się nieduży lasek, jest i skarpa, którą chwilę jadę i która kończy się nagle obniżeniem. Dalej drogi nie ma, jest tylko leśne rondo 🙂

Zawracam i przejeżdżam kilkaset metrów, a po chwili wyjeżdżam na drogę asfaltową. Jadę nią około kilometra i znowu jestem nad Bugiem 🙂 Od drogi dzieli go tylko kilkadziesiąt metrów. Czas całkiem dobry, więc postawiam pociągnąć jeszcze trochę trasy. Skręcam w pierwszą polną drogę i dojeżdżam na tyły Świerża. Mijam kilka domów stojących tuż nad rzeką na wysokiej skarpie i wjeżdżam w pozostałości parku. Są jakieś zarośnięte aleje parkowe, gigantyczne okazy drzew, gęste zarośla. 

W Świerżach znajduje się zabytkowy park z przełomu XVIII i XIX w. zajmujący powierzchnię ok. 10 ha. Obejmuje pozostałości zespołu pałacowo-parkowego,założonego przez ówczesnego właściciela wsi – Rulikowskiego. Pałac podczas II wojny światowej został zniszczony, zachowały się tylko domy ogrodnika i dozorcy, fragment muru oraz budynek gospodarczy.

Park uznawany jest za jeden z najpiękniejszych w regionie. W 1992 roku został wpisany do rejestru zabytków województwa lubelskiego. Znajduje się tu największe na terenie powiatu chełmskiego skupisko pomnikowych drzew. Rośnie tu siedem dębów szypułkowych o obwodach pni od 320 do 420 cm oraz jesion wyniosły o obwodzie 280 cm. W parku występują też rzadkie gatunki drzew: iglicznia trójcierniowa i tulipanowiec amerykański. Uroku staremu parkowi dodaje piękna aleja grabowa oraz aleja kasztanowa. Wśród drzew znajdują się dwie sadzawki i mały ciek wodny z murowanym mostkiem. Naturalną granicę parku od wschodu stanowi malownicze zakole Bugu [źródło: roztocze-bug.pl].

Park się kończy się i wyjeżdżam w okolicy kościoła. Za chwilę znów jestem na drodze powiatowej. Stąd mogę już spokojnie wracać do auta, bo plan wykonałem. Ruszam więc dobrym tempem w kierunku Uhruska.

Po drodze czeka mnie jeszcze jedna atrakcja. W Hniszowie skręcam na chwilę do wsi, bo posiedzieć w cieniu dębu. Nie byle jakiego. Dąb Bolko, bo o nim mowa, według legend pamięta czasy Bolesława Chrobrego, który podobno również odpoczywał w jego cieniu. Nie mogę sobie odmówić chwili oddechu w takim towarzystwie.

Dąb Bolko – ok. 650-letni dąb szypułkowy, pomnik przyrody chroniony od 1959 roku, rosnący w pofolwarcznym parku w miejscowości Hniszów w gminie Ruda-Huta (województwo lubelskie). Jego obwód wynosi 870 cm, co stawia go w szeregu największych dębów w Polsce, a wysokość wynosi 29 m. W celu stabilizacji drzewa wykonywane są na nim zabiegi konserwatorskie – cięcia sanitarne, a korona stabilizowana jest przez wiązania dynamiczne. Dąb Bolko ma wyjątkowo okazałą koronę o wymiarach 34x30m.

Według legendy pod drzewem wypoczywać miał Bolesław I Chrobry w trakcie wyprawy na Kijów, jednakże jest to niemożliwe, gdyż wiek dębu obliczono na około 650 lat. W 2016 roku był jednym z kandydatów na Drzewo Roku w Europie, jako jedyne drzewo z Polski [źródło: Wikipedia].

Teraz została mi już tylko ostatnia prosta – 10 kilometrów do Uhruska i pętla zostaje zamknięta. W 3 godziny przejechałem około 35 kilometrów. I jak zwykle zostało mnóstwo bezcennych wrażeń i karta pełna zdjęć 🙂

Trasa:

 

Dodaj komentarz